Najczęściej w sprawie mieszkań, czy domów, sprawdza się stwierdzenie, ze punkt widzenia zmienia się zależnie od punktu siedzenia. Tak to jest, że jak kogoś nie stać na budowę domu zadowala się mieszkaniami w budynkach wielorodzinnych i nawet twierdzi, że nie widzi potrzeby zmian. Wielu z nas, chce to wiedzieć, chce aby ktoś rozpoznał naszą osobowość po jakichś znakach, sygnałach, albo po tym co robimy, albo co mamy. Pokaz mi swoją dłoń, powiem Ci kim jesteś. Pokaż mi swój samochód, dom, powiem jaki jesteś. Bardzo łatwo złapać sie na tą naiwną formę oceny nas przez innych, poprzez to co mamy, co osiągnęliśmy. Jest jednak w tym trochę racji, bo to czy udało nam się dorobić do takiego, a nie innego domu, jest dużą naszą zasługą. Przywiązanie do tradycji rodzinnej, szacunek do naszych przodków ma też wiele wspólnego z domem. Z tym miejscem, w którym była rozwijana więź rodzinna, gdzie ludzi łączyły uczucia, przywiązanie i zaufanie. Takie mieszkania z tradycją, w których można doszukać się na każdym kroku jakichś skojarzeń z bliskimi z rodziny, czy jakichś przedmiotów, które im służyły, to bardzo piękne, to wielki dar, szczególnie dla ludzi wrażliwych, którzy potrafią to docenić. Takie domy z tradycją, wybudowane w solidnej przedwojennej technologii, nawet jak nie mają spadkobierców wśród bliskich, są łakomym kąskiem na rynku nieruchomości. Takie budynki są bardzo poszukiwane i zainteresowanie nimi cięgle rośnie. Psychologowie od dawna podkreślają bardzo pozytywny wpływ takich rodzin na rozwój osobowości i kształtowanie charakterów u dzieci. W takiej rodzinie dzieci łatwiej uczą się szacunku do starszych, są spokojniejsze, bo ma kto im poczytać, przytulić.
 
Dlatego coraz częściej, nowi inwestorzy, starają się tak wybierać miejsca na domy jednorodzinne, aby były one jak najbardziej oddalone od wścibskich oczu są siadów. Aby były oazą spokoju, na dużych ogrodzonych działkach, osłoniętych od sąsiadów. Są też tacy, którzy odkupują zaczętą budowę domu, w stanie początkowym , lub zaawansowanym i dalej prowadzą inwestycję zgodnie z projektem, ale już z uwzględnieniem swoich potrzeb i upodobań. Czasem się mówi, że w domu jest dobra, bądź zła aura. Jest w tym stwierdzeniu jakiś sens i jakaś mądrość. Po prostu, w niektórych domach czujemy się lepiej, w niektórych gorzej. Atmosfera domu, to przecież nie mury, ściany, wystrój, a ludzie, którzy go tworzą i zamieszkują.
 
Zobacz: Aranżacja salonu, oraz z innej beczki: Ogrody

 
Tagi: ,

Komentarze są wyłączone.